Kobiety, wychodźcie poza schematy!

Katarzyna Bułynko i Magdalena Nieckarz-Abram (Zdjęcie: Małgorzata Janus)

Feministki, działaczki społeczne, mieszkanki wsi, inicjatorki zawiązania sześciu lokalnych organizacji kobiecych, które kolejno powołały pod szyldem Klastra Kół Gospodyń Wiejskich w gminie Serock, Katarzyna Bułynko i Magdalena Nieckarz-Abram, przekonują, że tradycyjne role, przez wieki przypisywane kobietom, nie powinny w dzisiejszych czasach utrudniać im realizacji marzeń. Bo, jak mówią, warto wyjść poza schematy.

Na wsi mieszkają z wyboru. Przed laty podjęły decyzję o przeprowadzce z dala od miejskiego gwaru. Jak wspominają, wyboru nigdy nie żałowały. Choć zamieszkują wsie oddalone od siebie o kilka kilometrów, wspólnie działają na rzecz mieszkańców gminy – tych rdzennych i napływowych. Tych drugich nie brakuje – urokliwe położenie wiosek nad Narwią, i stosunkowo niewielka odległość miasta, sprzyjają migracji ludności spragnionej kontaktu z naturą. Katarzyna Bułynko, przewodnicząca KGW w Jadwisinie, oraz Magdalena Nieckarz-Abram – sołtyska i prezeska koła w Dębinkach, podejmują aktywności będące odpowiedzią na potrzeby mieszkanek wsi.

Odnaleźć styczne

Katarzyna Bułynko jest przewodniczącą koła i przedstawicielką stowarzyszenia Tramwaj Wiejski w Jadwisinie. Początkowo celem organizacji była ochrona krajobrazu oraz poprawa warunków życia mieszkańców. Dziś – także promocja wsi. Nazwa stowarzyszenia ironicznie nawiązuje do obiecywanego przed każdymi wyborami ulepszenia komunikacji.

 

 Specyfika naszej wsi jest nieco inna niż miejscowości rolniczych. Dogodne połączenie z miastem, w którym pracuje wielu mieszkańców Jadwisina, czy opieka nad najmłodszymi, to ważne sprawy dla osiedlających się tutaj rodzin. Napływowe mieszkanki nie mają tu mam czy babć, które pomogłyby w opiece nad dziećmi – mówi Katarzyna Bułynko. – Zmiany, które w ostatnich latach wpłynęły na obraz wsi, na nowo definiują potrzeby społeczności lokalnej. Dlatego w ramach działalności stowarzyszenia i koła o nie zabiegamy.

Magdalena Nieckarz-Abram przewodniczy Kołu Gospodyń Wiejskich w Dębinkach. Jest zarazem prezeską fundacji Suwak zajmującej się szeroko pojętą tematyką równości kobiet i mężczyzn, pomocą zwierzętom oraz ochroną środowiska.

– W ubiegłym roku zorganizowałam zebranie dla lokalnych organizacji pozarządowych oraz sołtysek, które zaowocowało zawiązaniem Klastra Kół Gospodyń Wiejskich w Gminie Serock – opowiada. – W krótkim czasie zarejestrowało się aż sześć kół, w większości nowo powstałych.

Jak podkreśla sołtyska, dzięki idei klastra kobiety są lepiej słyszalne, zauważalne. To ponad 60 członkiń (i kilku członków), które zabierają głos w ważnych dla nich sprawach. Klaster, który promuje koła podczas lokalnych uroczystości, może pochwalić się oryginalnym logo. W jego skład wchodzi sześć słowiańskich grafik symbolizujących każdą z przynależnych organizacji.

– Delegacja z każdego KGW prezentuje to, w czym dane koło się specjalizuje. Co ważne, działalność kobiet jest zróżnicowana. Niektóre z pań, mieszkające tu od pokoleń, podtrzymują lokalne tradycje. Inne z kolei nie wyobrażają sobie zakładania strojów ludowych czy współpracy z Kościołem. Jedne wypiekają chleb, inne realizują się artystycznie. Każde z kół ma własne poglądy dotyczące aktywności, których inne KGW nie muszą podzielać – zapewnia Magdalena Nieckarz-Abram. – Ważne, aby odnaleźć styczne, dzięki którym sprawimy, że życie na wsi będzie prostsze, weselsze, ciekawsze.

Projekt: bank ekspercki

Katarzyna Bułynko podkreśla walor edukacyjny oraz kulturalny działalności kół gospodyń wiejskich.

– Dzielenie się wiedzą przynosi same korzyści – nie tylko integracyjne. Warto wykorzystać wzajemny potencjał, choćby po to, aby sobie pomóc – mówi. – Myślę o powołaniu tzw. banku eksperckiego, w którym kobiety wymieniałyby się umiejętnościami. Na przykład ekonomistka z koła w Jadwisinie pomogłaby koleżance rozliczyć PIT. W ramach wymiany, druga członkini nauczyłaby ją szyć, bo akurat się w tym specjalizuje. Jestem przekonana, że dzięki takiej inicjatywie koła zyskałyby nową jakość.

Więcej dla kobiet

Zdaniem rozmówczyń, pieniądze, którymi dysponuje gmina, powinny być przeznaczane na powstawanie miejsc sprzyjających integracji mieszkańców. Niestety, bolączką kół należących do klastra jest brak własnego lokum, które byłoby miejscem warsztatów wzmacniających kobiety, kursów, pracy twórczej, porad i szkoleń mogących wpłynąć na rozwój osobisty kobiet. Utworzenie takiego miejsca bezpośrednio wpłynęłoby na podniesienie jakości życia na wsi, a pośrednio przyczyniłoby się do rozwoju całego regionu.

– Ze sprzedaży ekologicznych mydeł, które wyrabiam, KGW Dębinki sfinansowało integrację z animatorką podczas Dnia Dziecka zorganizowanego na placu zabaw. Dzieci uczyły się rozwiązywać konflikty i spędzać czas w grupie – opowiada Magdalena Nieckarz-Abram.

W planach klastra jest wykorzystanie potencjału, jakim jest lokalizacja wsi – w otoczeniu Jeziora Zegrzyńskiego, Narwi, terenów zielonych i zabytkowego Serocka. Kobiety zamierzają przystąpić do lokalnej organizacji turystycznej i opracować trasy turystyczne: jedno-, dwudniowe oraz takie, w których pobliski Serock jest jednym z etapów podróży. W przewodniku zamieściłyby informacje, gdzie kupić lokalne produkty wytwarzane przez członkinie KGW.

– Chciałybyśmy również zorganizować cykl warsztatów dla dzieci, które uwrażliwiłyby je na ochronę środowiska – mówi Katarzyna Bułynko. – Wspólne wywoływanie sów pod okiem hodowczyni, a zarazem członkini koła w Jadwisinie, z pewnością byłoby ogromnym przeżyciem.

Katarzyna Bułynko podkreśla, że różnorodność zawodów, zainteresowań i pomysłów na życie stanowi o sile i oryginalności kobiet należących do KGW. Wśród nich są przecież nie tylko rolniczki, ale i prawniczki, artystki, nauczycielki. Łączą je pasje, które często nie mają związku z wykonywanym zawodem.

 Nie ograniczajmy się do przysłowiowego lepienia pierogów. Inspirujmy się, szanujmy, uczmy od siebie. Nie bójmy się znosić barier, realizować najbardziej szalonych pomysłów. Koła są po to, żeby rozwijać skrzydła – kończy współtwórczyni Klastra Kół Gospodyń Wiejskich, Katarzyna Bułynko.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Janus – www.tygodnik-rolniczy.pl

Leave a comment

Your email address will not be published.


*